W Nysie nie ma miejsca dla marihuany

agquarx, 14. Grudzień 2006 - 21:52 :: | | |

Nyscy policjanci kolejny raz pokazali, że nie jest im obojętne dobro obywateli a w szczególności życie i zdrowie ich dzieci. Narkomania jest zarazą XXI wieku, często słychać o kolejnym samobójstwie czy kłopotach wychowawczych spowodowanych zażywaniem przez młodzież narkotyków.

Policjanci z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień zatrzymują kolejnych dealerów i inne osoby posiadające środki psychoaktywne.

12 listopada 2006 roku około godziny 18:15 przy ul. Jagiellońskiej w Nysie policjanci zatrzymali 4 mężczyzn, mieszkańców Grodkowa, w wieku od 22 do 27 lat, którzy mieli kilka woreczków z marihuaną. Narkotyki mieli pochowane w różnych miejscach, w popielniczce samochodowej, w kieszeniach spodni, w skarpecie a nawet w slipach. Gdyby nie zdecydowane działanie policjantów do małolatów mogłoby trafić 17 porcji marihuany. Teraz mężczyźni odpowiedzą przed Sądem za posiadanie "prochów" , grozi im kara pozbawienia wolności do 3 lat.


Jemioł (niezweryfikowana), 15. Grudzień 2006 - 1:17

Ja pier.... frajerski kraj = Polska. Milicja wszędzie nawet w Gaciach !!!


Gallus Anonymous (niezweryfikowana), 15. Grudzień 2006 - 1:18

na krzyż z nimi!

[:|]


cfaniak (niezweryfikowana), 15. Grudzień 2006 - 6:45

smiac sie czy plakac ze zyjemy w takim frajerskim kraju.. i od kiedy na jazz mowi sie prochy??? nie no chyba mozemy pogratulowac naszej dzielnej policji takiego wielkiego sukcesu- k***y nie maja co robic juz chyba..


Psedlos (niezweryfikowana), 15. Grudzień 2006 - 8:01

cfaniak wrote:
smiac sie czy plakac ze zyjemy w takim frajerskim kraju.. i od kiedy na jazz mowi sie prochy??? nie no chyba mozemy pogratulowac naszej dzielnej policji takiego wielkiego sukcesu- k***y nie maja co robic juz chyba..

W tedy gdy zielsko jest suche i pokruszone i z dodatkiem jakiś obcych związków pochodzenia zapewne stricte chemicznego ;)


Gallus Anonymous (niezweryfikowana), 16. Grudzień 2006 - 2:33

Taka jest niestety swiadomosc spoleczna jesli chodzi o dragi :|
weikszosc osob (o zgrozo z tak zwanymi 'specjalistami w dziedzinie' wlacznie) ma prosty, zeby nie powiedziec prostacki, lancuch skojarzeniowy: "marichjułana -> narkotyki -> prochy -> dworzec = złooo ]:-> "

Jak w takich warunkach prowadzic merytoryczna dyskusje prowadzaca do jakichkolwiek konkluzji? impossible :/


Anonim, 17. Grudzień 2006 - 16:25

jak by nie bylo to juz 17woreczkow.. pozostalo im juz tylko jakies pol tony bez 17woreczkow hehehehe.dealerow jest pewnie tyle ze sie w pale nie miesci, mogli by sie zając czyms pozyteczniejszym.. w nysie wieczorem na ulicach strach wyjsc samemu a oni dealerow łapią i mandaty na swieta wlepiają za byle gówno.. gratki..naprawde jest czego pozazdroscic.


Anonim (niezweryfikowana), 18. Grudzień 2006 - 23:07

17 porcji to nie jest 17 woreczkow tylko 17 lufek czyli okolo 0.1 grama


Anonim (niezweryfikowana), 29. Grudzień 2006 - 15:34

Jak w temacie bo to glupie..


Anonim (niezweryfikowana), 18. Grudzień 2006 - 9:03

Dobrze, że we Wrocku jest miejsce dla Marihuany.


pbz (niezweryfikowana), 19. Grudzień 2006 - 13:49

Z świadomością w ludziach jest taki problem że patrzą na osoby urzywajace narkotyki przez pryzmat bezdomnych na dworcach dających w żyłe nie wiedząc o kulturalnych palaczach trawy którzy studiują pracują normalnie żyją i nie mają z tym problemów. To tak jak patrzeć na osoby używające alkocholu przez pryzmat pijaków stojących od rana pod sklepem i zapominając o tych kulturalnie pijących na imprezach, imieninach, świętach itp. Żeby to się zmieniło ludzie radzący sobie w życiu musieli by się przyznać do palenia tylko wtedy wyjebali by ich z pracy ze szkoły i zamkneli w więzieniu. I koło się zamyka. Ale wierze że ta świadomoś się kiedyś zmieni , tylko ilu niewinnych dzieciaków do tego czasu po zamykają, nabrudzą w papierach, ilu spierdolą życie?